Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
68 postów 70 komentarzy

Anarchanioł

Anarchanioł - Metakomentarz społeczno-poetycko- humorystyczny !

"O roku ów"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Duch legionów Dąbrowskiego wkracza do Polski po 205 latach. Na widnokręgu Duch Sierpnia. Nie " lewica" i "prawica", ale patrioci i zdrajcy. Uwaga - będą prowokacje.

         Gdy w roku 1807 Napoleon wkraczał do Polski i tworzył Księstwo Warszawskie ( za co zresztą kazał sobie słono zapłacić w miejscowości Bayonne - stąd określenie " sumy bajońskie), dla Polaków nie było ważne, co sądzą o Cesarzu, jak interpretują jego Kodeks. Ważne było, że polskie wojsko z białym orłem na czapkach i z pieśnią Wybickiego jest w kraju. Pojawiła się nadzieja.

Elipsa dziejów jakby się domykała teraz w formie delikatnej, ledwie zarysowanej, ale jednak interesującej aluzji.

Zostawmy jej rysunek  na koniec tego posta.

Teraz o Duchu Sierpnia. Składał się on z trzech sprzężonych ze sobą w mocny węzeł postaw i dążeń emancypacyjnych. A więc z pragnienia poprawy bytu socjalno-meterialnego, pragnienia wolności demokratycznych oraz uszanowania  przez władzę religijności Polaków. Co do tego ostatniego pragnienia to dziennikarze przybywający wtedy z zachodniej zlaicyzowanej Europy, byli zadziwieni widząc na fabrycznych bramach święte obrazy oraz masowe msze wewnątrz tych fabryk. A to właśnie zespolenie tych trzech pragnień uczyniło Sierpień tak potężnym i zwycięskim.

Mamy rok 2012. Od samego jego początku  prawie tydzień za tygodniem a czasem dwa razy w tygodniu wyalienowane władze naszego Państwa przeprowadzają ataki na żywotne interesy obywateli. Tymczasem ci obywatele przestają być niczym rozproszona mgławica, jak było do tej pory. Organizują się i odnoszą raz po raz sukcesy. Tak było w sprawie ACTA, w sprawie sześciolatków w szkołach i nie tylko. Władza strzelając sobie raz po raz w stopę (Jak Bóg chce kogoś pokarać, to pozbawia go rozumu) jednak się cofa a ludzie widząc możliwość sukcesu ośmielają się. Przypomina mi się syutuacja z pierwszej połowy roku 1980, gdy przez kraj przechodziły krocząco strajki aż nastąpiła w Gdańsku kulminacja. Wiem, że teraz sytuacja jest zupełnie inna w sensie gospodarczym, że nie ma już jednego pracodawcy. Spokojnie - ludy Europy ( w tym nasi bracia Czesi) spostrzegły już, że jednak ten władca ekonomiczny istnieje, choć starannie ukryty, ale także międzynarodowy jak tamten.

Mamy więc wzrastający  nurt pragnień socjalno-ekonomicznych połączony z nurtem walki o zachowanie lub uzyskanie rozmaitych wolności. Tendencja ta jest na razie mało zespolona i niezbyt silna. Zapewne dlatego, że uderzenia władzy są tak szybkie, iż człek jest zlekka oszołomiony ( czyli oczywiście oszołom).

W płaszczyżnie walki o wolności wzbiera jednocześnie nurt obecnie silniejszy od poprzedniego. Jest to nurt patriotyczny osadzony mocno w tradycji religijnej. ( choć podział w hierarchii na tym tle jest zasmucający) Zdetonowała go katastrofa smoleńska i wszystko, co się działo przed nią i po niej w tej kwestii. Walczy on nie tylko o podstawowe prawa Narodu i Państwa ale także o obywatelskie wolności.

Nie odnosi  na razie sukcesów względem władzy, lecz jego niezwykła siła polega na tym, że działa w obrębie imponderabiliów. To nieuchwytne i traktowane czasem jako górnolotne pojęcie ma na dłuższą metę praktyczną siłę w niezłomnych działaniach ludzi, choć mogą oni nie zdawać sobie nawet sprawy, skąd ta siła się bierze.

Aby te dwa nurty zespolone metafizyką chrześcijaństwa mogły się spotkać ponownie, trzeba stanowczo odejść od jałowego już dziś podziału politycznego na " prawicę' i " lewicę".

W Polsce podział ten dotyczy wyłącznie spraw światopoglądowo-obyczajowych, przy czym istniejąca tzw, lewica to przecież u nas niesmaczny kabaret. Czy rządząca w Polsce PO to jest prawica czy lewica? Jedni powiedzą tak, inni inaczej. Prawda jest taka, że PO jest chyba jedyną w świecie rządzącą niepodzielnie formacją urzeczoną ideologią społeczno-ekonomiczną schodzącą jednoznacznie ze światowego afisza czyli wiarą sekciarską w neoliberalizm. I to między tą formacją a społecznym pragnieniami mamy front społeczno-ekonomiczny.

Jednocześnie formacja ta ewidentnie jest na bakier z patriotyzmem.  Tak zatem front w tej sprawie przebiega między patriotami a nazwijmy łagodnie - niedojdami w tej kwestii. Niezależnie czy jakiś patriota jest gorliwym katolikiem czy ateistą-anarchistą ( anarchiści bronili swymi ciałami Cegielskiego, jak miał iść pod młotek), czy uprawia jogę czy medytacje mistrza Erkcharta. Trzeba wiedzieć co jest pierwszorzędne a co drugorzędne!

I przestać się bez sensu okładać wyzwiskami - " Ty katolu", " Ty lewaku". Lepiej zapytać : " Czy godzisz się na wyprzedaż polskiego majątku ? A jeśli powie " nie" to podać mu rękę.

Nurt patriotyczno-religijny krok za krokiem zaczyna włączać do swych żądań motywy socjo-ekonomiczne. To bardzo dobrze.

Jest on, jak powiedziałem, teraz na pierwszym miejscu. Dzięki tym ostatnim postulatom nurt spoleczno-ekonomiczny zacznie do niego się zbliżać i to szybko. Idziemy w kierunku zespolenia socjologicznie podobnego do gruntu Sierpnia. A gdy zacznie to narastać i nabierać podniosłej emocji - nie bójcie się - prawie żaden polski libertyn nie będzie z tego kpił. Obudzą się w nim owe imponderabilia, które  ma w genach od stuleci.

Władcy  naszego kraju i ci, co za nimi stoją, nie są w ciemię bici. Będą się starali prowokować, aby przeciąć wyzwoleńczy prąd przed czasem. A zatem pojawią się prowokacje. Mogą one mieć różny charakter. Na przykład prowokacją wobec inteligencji był druk jakieś dwa tygodnie temu wypowiedzi Michnika z roku...87. Mówi on tam, że nigdy nie nazwałby się patriotą. Dwa lata potem stał się jedną z kilku figur-akuszerów III RP. Wobec innych warstw prowokacje mogą być rozmaite. Trzeba trzeźwo patrzeć i budować jedność patriotów opartą o kwestie najważniejsze dla Narodu i Państwa, zgodnie z jego wolą, która jest przecież jasna. Wystarczy porozmawiać w  barze " Co nieco" na sopockim ryneczku i wszędzie indziej, gdzie jest jaka taka atmosfera do wymiany poglądów. A że głosują jak głosują to przez "pomieszanie dobrego i złego". Połowa zresztą od dawna nie głosuje w ogóle.

Na koniec o tej elipsie dziejów, delikatnie zarysowanej na początku. Chodzi oczywiście o Francję.

Gdy uchodzący za skrajną " prawicę" Marek Jurek ucieszył się ze zwycięstwa Hollanda a potem to samo zrobił Ryszard Czarnecki z satysfakcją poczułem, że poczuli oni wreszcie bluesa. Zrobili  to ze względu na zapowiedzi polityczne nowego Prezydenta Francji idące po myśli Polski. Ale jest nie tylko to. Przecież Hollande ma program społeczno- ekonomiczny bardzo podobny do...Orbana. Wściekli nacjonaliści wrogo  nastawieni do innych nacji są groźni. Ale prawdziwi patrioci różnych krajów są wzajem dla siebie sojusznikami. Szansa na Europę Ojczyzn zwiększa się. Wkrótce ta idea rozwinie się szeroko w krajach Południa Naszego kontynentu - wszystko jedno, czy rządzić będzie w jakimś kraju "prawica" czy " lewica". Macie dowód czarno na białym, że skoro Orban i Hollande mogą myśleć tak samo, to i u nas " prawica" może myśleć tak samo jak " lewica". Tylko tę lewicę- prawdziwą - patriotyczną, jak dawny PPS, musi znaleźć, jak chciał mój przyjaciel - Lech Kaczyński. Ona jest- w różnych miejscach, zapewniam.

Nie wiem, kto przybędzie do  nas po 205 latach z Francji. Mam tam paru znajomych, wspaniałych katolików o zdecydowanych lewicowych przekonaniach.

                                        Makary Anarchanioł   A-Ja-To Lach

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Nie można być komunistą i jednocześnie katolikiem!
    *
    Zbrodniczy komunizm sam jest religią — i w dodatku religią nienawidzącą wszelkich innych religii!

    O tym, że zwalczający religię komunizm sam jest religią — pisał m.in Mikołaj Bierdiajew, rosyjski filozof wolności, który pod groźbą roztrzelania musiał opuścić bolszewicką Rosję Sowiecką w 1922 roku.

    Poniżej, cytat z dzieł Bierdiajewa*:

    "Komunizm, nie jako system socjalny, lecz jako religia — fanatycznie sprzeciwia się wszystkim innym religiom, zwłaszcza chrześcijaństwu. Komunizm pragnie, by samemu stać się religią i zająć miejsce chrześcijaństwa ponieważ uważa, że odpowiada na wszystkie religijne potrzeby duszy ludzkiej, oraz nadaje znaczenie ludzkiemu życiu."

    ———————
    Więcej: http://salski.nowyekran.pl/post/21150,zwalczajacy-religie-komunizm-sam-jest-religia-dla-wszystkich-lewackich-bandytow

    ^ ^ ^
  • @Andy-aandy 01:54:00
    Zgadzam się z Tobą co do tego, żę komunizm zwalcza religię i komunista nie może być dobrym katolikiem.
    Jednak spostrzeżenia autora na temat Hollanda są conajmniej ciekawe. Jeżeli Holland wproawdziłby w życie swoje przedwyborcze obietnice, mocno uderzyłby w UE, światową finansjerę i ogólnie panujący ład, a więc w to co umacnia neokomunizm.
  • @Autor, tylko bez bredni i półprawd
    "Mam tam paru znajomych, wspaniałych katolików o zdecydowanych lewicowych przekonaniach."

    W czym się przejawia ich katolicyzm i lewicowe przekonania? Teoretycznie możliwy jest niewielki zbiór wspólny, ale wtedy nie jest to lewica, a chrześcijanie zatroskani losem bliźnich, wspólnoty o światopoglądzie zgodnym z KNS.

    "Hollande ma program społeczno- ekonomiczny bardzo podobny do...Orbana. "

    Na pewno? Zobaczymy w praktyce, sądzę że raczej bliżej jest Zapatero niż Orbana.
  • @Andy-aandy 01:54:00
    Uff! Oczywiście, że masz rację a nawet powiem, że nie tyko jako religia ale także jako system socjalny. Tylko co to ma wspólnego z mym artykułem? Przykro mi, ale mylisz pojęcia. Nigdzie w mym artykule nie ma słowa " komunizm" czy " komunista". Od czasu wigów i torysów w najstarszym parlamencie europejskim a potem we wszystkich innych prawdziwych parlamentach aż do dziś istnieją i istniały prawica i lewica. Obie te tendencje opierają się na uznanym w naszej cywilizacji systemie wartości, tylko że jedna tendencja kładzie nacisk bardziej na jedne a druga bardzie na inne wartości. I tyle. Nikt nikogo nie morduje nie zamyka do więzień z tego powodu itd. Takie makabryczne zjawiska zaczynają się dopiero wtedy, gdy pojawiają się systemy totalitarne czyli komunizm albo faszyzm, które spowodowały horror 20 wieku.
    Istotnie - komunista nie może być katolikiem, choć na przykład we Włoszech po wprowadzeniu większościowego systemu wyborczego mamy dwie główne partie. Jedna to Biegun Wolności z błaznem i przyjacielem Putina Berlusconim a druga to Drzewo Oliwne obejmujące głównie chadecję wraz z lewicą ( w tym z komunistami ale tam słowo " komunista" znaczy zupełnie co innego niż u nas).
    Człek o poglądach lewicowych w zakresie kwestii społeczno-gospodarczych a także światopoglądowych ( z wyłączeniem spraw obyczajowych) może być katolikiem jak najbardziej. Np. Edward Abramowski - twórca polskiej spółdzielczości był chrześcijańskim mistykiem i wybitnym antykomunistą. Proszę przeczytać też encykliki " Laborem Exercens" , " Centessimus Annus" Jana Pawła II a zwłaszcza jego homilię z 87 roku na gdańskiej Zaspie poświęcone Pracy.
    Socjaliści polscy i nie tylko polscy byli śmiertelnymi wrogami komuny. W roku 1920 organizowali robotników do obrony Polski. Pierwszy rząd Niepodległej w 18 roku był socjalistyczny i takie właśnie reformy ustanawiał ( miedzy innymi 8 godzinny dzień pracy, ochronę lokatorów przed wysokimi czynszami czy prawa wyborcze dla kobiet). W roku 39 Gdyni bronili " Czerwoni kosynierzy" PPS.
    Proszę Pana ( Panią) - Niech Pan ( Pani) przeczyta uważnie mój tekst i tę odpowiedź. No i "Credo" - najpopularniejszy mój dotąd tekst, na końcu którego są najważniejsze elementy mego życiorysu.
    MM
  • @stalowy 10:01:51
    Cześć! Fajnie, że zauważyłeś kwestię programu Hollanda.

    Co do " neokomunizmu" to ja to nazywam inaczej, ale to nie istotne - ważne, że desygnat jest ten sam. Do cech wymienionych przez Ciebie warto chyba dodać coraz bardziej zacieśniającą się kontrolę nad ludźmi dzięki szybkiemu rozwojowi techniki. Na szczęście, jak pokazał Anonymus każda broń rodzi przeciw broń a zachowań społecznych żaden reżyser do końca nie przewidzi.
    Anarchanioł
  • @Marek Kajdas 10:21:41
    Skoro mnie obrażasz, to z przykrością muszę Cię odesłać do programu liceum z historii, żebyś wiedział, co to znaczy prawica i lewica. Przeczytaj też" Katolicką Naukę Społeczną" księdza Józefa Majki a będziesz wiedział, czym jest ta nauka . Lektura jest dość łatwa i niezbyt grube to dzieło, więc wytrzymasz. Zatroskanie losem bliźnich to cecha osobowościowo - psychologiczna danego człowieka i akurat ze s p o ł e c z n ą katolicką nauką ma tyle wspólnego, co podatność gruntu na wchłanianie wody z ulewą.
    Katolicyzm moich przyjaciół polega na tym, na czym powinien a co opisuje katechizm Kościoła. O ich lewicowych przekonaniach mogę z tobą rozmawiać, gdy pojmiesz, co znaczy w cywilizacji europejskiej to pojęcie.
    Może jednak wystarczy lektura odpowiedzi przesłanej dla Andy AAndy nieco wyżej.
    Racja, że Hollanda sprawdzimy w praktyce, jak każdego, ale proszę Cię - nie myl programu obyczajowego ze społeczno- gospodarczym. Ten pierwszy pewnie nam się nie spodoba ale ten drugi chyba tak. Zaś ten drugi jest ważniejszy i to znacznie teraz.

    Spróbujmy się wzajem nie obrażać
    Anarchanioł - A- ja - To - Lach

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031