Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
68 postów 70 komentarzy

Anarchanioł

Anarchanioł - Metakomentarz społeczno-poetycko- humorystyczny !

Memento

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

80 lat wstecz wokół osi czasu. Bezrefleksyjny powrót do przeszłości. Błędna wizja przeciwnika. Ignorancja wobec historii, zamknięte oczy na współczesny świat.Trupy z szafy tańczą na ulicach.

                11 listopada 1918 roku. Na Mokotowską 50 wkracza Piłsudski aby ująć ster nowonarodzonego Państwa.

Twórczy konflikt pomiędzy jego siłami politycznymi a Narodową Demokracją osiąga apogeum swej skuteczności.

Wkrótce jednak stanie się przebrzmiałym hamulcem rozwoju. Kazimierz Brandys sformułował kiedyś przenikliwą myśl, że w Polsce często na plan pierwszy wysuwają się kwestie starej daty a nabrzmiałe problemy współczesności, rozwiązywane w porę gdzie indziej, pokutują u nas jak kula u nogi osłabiając oczywiście Państwo.

Tak było w II RP z nie rozwiązaną do końca nabolałą od dziesięcioleci sprawą chłopską, tak było z uzbrojeniem armii.

Potem przyszedł wielki kryzys i wzmocniły się albo wręcz  zrodziły w Europie ( także i w Polsce) spowodowane przezeń ugrupowania skrajne. Nazwijmy je umownie "komuniści i faszyści". Były zwrócone niby przeciw sobie ale jednocześnie jakże podobne poprzez apoteozę przemocy.

Minęło 80 lat. Odległość  mierzoną w ważnych zdarzeniach należy chyba liczyć w latach świetlnych.

Żeby wymienić tylko te najważniejsze, trza by chyba pisać całą noc. Świat stanął przed niespotykanymi dotąd globalnymi problemami a Polska ma też mnóstwo swoistych dla siebie.

Mamy trzy zespoły zadań o charakterze wręcz egzystencjalnym tzn. zapewnienie na przyszłość odpowiedniego quantum energii, utrzymanie potencjału demograficznego oraz  zapewnienie wystarczających zasobów wody, mamy poważne problemy z suwerennością gospodarczą.

Zaledwie 18 lat temu pozbyliśmy się tutaj rosyjskich wojsk, co było między innymi wynikiem upartego tworzenia nowych, oryginalnych organizacji walczących o wolność i niepodległość. Stworzyliśmy zaledwie 30 lat temu obejmujący wszystkie warstwy narodu powszechny unikalny ruch, jakim zachwycił się świat.

.Mamy kolejny kryzys (  na razie dopiero stukający do drzwi) i nagle.........znaleźliśmy się znowu w latach 30-tych.

Na ulicach  te same organizacje, te same symbole, ta sama zaciekła zawziętość. "Komunistów" wspierają komuniści z Niemiec ( zobacz Róża Luksemburg należąca do KPP i KPD jednocześnie) a" faszystów" oczywiście faszyści z Niemiec nie, bo tamci są antypolscy z założenia, naszym wystarczą  szyldy wzięte żywcem sprzed wojny. Nie uzywajmy akurat w tym miejscu eufemizmów, znam tamte ich teksty z tamtych, przedwojennych czasów.

Jedni i drudzy nie mają żadnych postulatów, nie składają władzom żadnych petycji, ani polityczna ani gospodarcza niepodległość w praktyce nie ogarnie ich wyobraźni, nie ogłaszają żadnych programów. Czysta ustawka z wymachiwaniem symbolami. za które ich przodkom przychodziło płacić życiem, zdrowiem utratą karier czy przymusową emigracją.

Tymczasem wśród obu tłumów prawdziwych " faszystów" z czarnymi podniebieniami czy " komunistów" z sierpem i młotem w garści jest tyle, co kot napłakał.Nad jednymi i drugimi tkwi szklany sufit bezrobocia albo co najwyżej śmieciowych, tymczasowych umów, niemożności założenia rodziny i otrzymania  mieszkania, perspektywa upakarzającej roboty na emigracji, coraz mniej dostępnej itd. itp. Mówił dziś o tym mądrze nasz świetny, gdański pisarz - Stefan Chwin.

Jedni i drudzy są manipulowani, choć trudno im odmówić szczerości emocji. Już dawno w NE pisałem, że gdyby chwilę pomyśleli, to stanęliby nie przeciw sobie ale obok siebie. Gdyby nie żywili się przeszłością sprzed 80 lat, ale tym, co jest dziś i co widzi nawet ślepiec. Tego samego dnia czyli 11 listopada rano w Warszawie odbyła się manifestacja na znak solidarności z amerykańskim protestem odbywającym się tego dnia w ponad 100 tamtejszych  miastach - protestem pod hasłem tak dobrze znanym już światu a tak słabo Polakom : " Nie będziemy płacić za wasz kryzys". Nie było tam żadnych ekscesów, nie zauważyły jej żadne media.

Dziś setki tysięcy demonstrantów pod tym samym hasłem przeszły przez Portugalię, bo Portugalczycy sprzedają już cenne pamiątki, żeby ekonomicznie przetrzymać. Co Polacy wiedzą o tym światowym ruchu? Co w ogóle wiedzą o ekonomii? Ano tyle, co mówi im telewizor, że ten czy inny naród żył ponad stan. Niedługo powiedzą to i nam. I będziemy wtedy kompletnie rozbici. A tymczasem jedni i drudzy młodzi ludzie mogliby robić twórcze rzeczy.

Z sympatią i zainteresowaniem obserwuję działania obu tych skrzydeł pozornie przeciwstawnych w Poznaniu.

Jedni i drudzy wydają ciekawe, głęboko mądre gazety i książki, jedni i drudzi organizują celne a czasem dowcipne manifestacje, mają nawet swe kluby. Nie ma tam  nienawiści. Czy naprawdę tak trudno sobie wyobrazić, że jedni i drudzy razem wystąpią przeciw np. prywatyzacji "Lotosu"? Jedni z powodu rychłych wtedy zbiorowych zwolnień a drudzy z powodu utraty nad tym koncernem państwowej kontroli. Albo jedni i drudzy z obu tych powodów, boć przecie żaden patriota nie chce nędzy robotnika a światowy ruch 'oburzonych" głosi potrzebę zdecydowanego wzmocnienia narodowego państwa przeciw wielkim koncernom i światowej finansowej reżyserii.

Obok wielkiego ruchu wołającego w świecie o sprawiedliwość tak głośno, że nawet Putin się przeląkł i o 20%

podniósł społeczną pomoc, kryzys rodzi, jak zauważyłem na wstępie, ruchy skrajne, nawet rytu pogańskiego.

Stefan Czarnowski, polski socjolog, napisał przed wojną świetne dzieło pt. : "Ludzie zbędni w służbie przemocy".

Takie niebezpieczne ruchy istnieją już w kilku krajach Europy a w Niemczech znacznie silniejsi od "anarchistów"

są neonaziści. Niedawno w Rosji mogliśmy obserwować manifestację tamtejszych  narodowców. Nawet w Izraelu wśród imigrantów z Rosji pojawiło się ugrupowanie hołdujące symbolice....faszystowskiej.

Cóż- nie tylko u nas młodzież  nie ma pojęcia o historii.

Załóżmy, że takie czy inne skrajne ugrupowanie uzyska w Polsce udział we władzy. A także w Rosji i Niemczech.

Wróćmy do lat 30-tych. Czy naprawdę nie pamiętacie, że onegdajszych komunistów wymordował Stalin a onegdajszych narodowców Hitler?

Na razie jest dramatycznie. Z całego serca nie chciałbym być złym prorokiem, ale może być za jakiś czas tragicznie.

                                                                  Makary Anarchanioł

PS. Jako podscriptum coś lżejszego. Skoro mamy bawić się w trupy z szafy, to  nie powinno być "blokady" ale a contrario wobec pochodu do pomnika Dmowskiego pochód do pomnika  Piłsudskiego na jego cześć. Oba po 25 km, żeby uczestnicy się zmęczyli i nie mieli siły do bitew. Warszawa ma średnicy 55 km.

PS. 2 mam nadzieję, że Michnik dostanie wreszcie za swoje. Jego jajo, czyli "Krytyka Polityczna" zorganizowała bazę dla Niemców. A to już za wiele nawet dla obecnych establiszmętów.

PS. 3 Kto wpuszcza do podniosłego pochodu błazna  w stroju hrabiego znającego tylko dwa słowa : " żadnych podatków!?"

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • --4 odsłony -dla prawdy
    --normalność / rozsądek nie w cenie - powiem prywatnie :)) nie mam argumentów -dla moich dorosłych dzieci --a ileż to można żyć cmentarzem mamo - - już nie przekonuję od kiedy poznałam prawdę -o kopiących groby w Polsce
  • @ Anarchanioł
    Pod pomnik Piłsudskiego, ale który?
    Czy jest jakaś hierarchia ważności pomników "dziadka"?
    Niech "wadza" składa kwiaty, bo mówiąc przewrotnie spełniła Jego program!
    Jesteśmy w federacji (UE)
    Państwo jest skuteczne jak za sanacji.
    Etatyzm wzrasta niestrudzenie.
    Policja bije skutecznie
    A w "podsłuchach" to nie tylko dogoniliśmy, ale i przegonili.
    Nie "jesteśmy" wprawdzie silni, zwarci i gotowi, ale za to jesteśmy "zieloną wyspą".
  • Autor i wszyscy czytający
    Witam w niedzielę , czyli nie działam , tylko sobie myślę .
    Na własny rachunek i przy winku za pieniążki nie ściągnięte z podatków .
    A może to z tej kieszeni , w której trzymam kasę na podatki ?
    I co sobie wymyśliłem :
    Zgoda narodowa jest możliwa tylko w jednym przypadku -
    uświadomione zagrożenie życia ze względu na narodowość .

    W innych występuje bulgocąca niezgoda i podporządkowanie skuteczniejszemu .
    Czy ma sens wymyślanie super Deklaracji Ideowej , pod którą jakoby miałaby się zebrać wszystkie warstwy ,stany ,elity .....?
    Nie .
    Prawicowcy więcej czasu niech poświęcają na podniesienie skuteczności
    najpierw osobistej a dopiero później całej PRAWICY .
    W wolnych chwilach i dla rozrywki niech oglądają żonglerkę wartościami jak przedstawienie kukiełkowe ,z zakulisowymi reżyserami .

    Na zdrowie ,Panie i Panowie .
  • @Autor
    .
    Zacznijmy od 11 listopada 1918 roku. Był to cud polityczny.

    Nic tak nie cuchnie jak „cud polityczny”.

    Potem mocodawcy, rękami rządzącej Polską, niemieckiej (pośrednio) agentury, uczynili nasz kraj mięsem armatnim dla zapoczątkowania nowego ładu w Europie i na świecie.

    Nowy ład, tuż po wojnie przypieczętowali, wprowadzając żelazną kurtynę i szereg ciekawych uregulowań prawnych. Np. w całej Europie ludzie stracili (dotychczas posiadaną) własność zasobów naturalnych, jakie znajdują się na „ich ziemi”. W tym zamieszaniu powstaje ONZ i Izrael.

    18 lat temu obce wojska się wycofały, ale nie wycofała się obca władza.

    „J edni i drudzy są manipulowani, choć trudno im odmówić szczerości emocji. Już dawno w NE pisałem, że gdyby chwilę pomyśleli, to stanęliby nie przeciw sobie ale obok siebie. Gdyby nie żywili się przeszłością sprzed 80 lat...” – Drobna ale ważna poprawka „Gdyby nie byli żywieni” lub „Gdyby nie dali się żywić” i było by perfekcyjnie. I tak myśl główna zawiera się „Jedni i drudzy są manipulowani” ale co się czepnę to moje.

    Ruch Oburzonych opisywany był tutaj „Michalkiewicz Nadzorcy niewolników na czele Ruchu Oburzonych”
    http://mojsiewicz.nowyekran.pl/post/30698,michalkiewicz-nadzorcy-niewolnikow-na-czele-ruchu-oburzonych

    Całość aktualnego problemu, zwłaszcza wobec przygotowywanego nowego prawa przeciwko wolnym zgromadzeniom, wygląda na nową formę konfliktu wewnętrznego. Coś o zadaniu jak kiedyś wojna ale inaczej przeprowadzone. Natomiast podobnie działające na opinię publiczną, albo pozwalającą władzy wypiąć się na takową i robić swoje wobec „wyższej konieczności” którą i tak sami stworzyli jak ostatnio Marsz Niepodległości.
  • Trochę nadziei
    Smutne te komentarze, na pograniczu załamania.
    A przecież, jak mawiało radio Erewań z każdej sytuacji bez wyjścia wyjście jednak jest. Zgadzam się, że zwykle rodzi je powszechne zagrożenie, ale czy koniecznie tak być musi? W świecie a także u nas biegnie wiele rozmaitych zjawisk i procesów, często jakby niewidocznych a wśród nich są także i te napawające optymizmem.

    Pozdrawiam serdecznie po długiej przerwie
    Anarchanioł - A Ja To Lach

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031