Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
68 postów 70 komentarzy

Anarchanioł

Anarchanioł - Metakomentarz społeczno-poetycko- humorystyczny !

Pomniki zamiast Słowa - 4

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ostatni odcinek streszczenia Encykliki Jana Pawła II "Centessimus Annus" z 1 maja 1991. Ta ukryta przed społeczeństwem Encyklika jasno ukazywała drogę, jaką powinny pójść państwa pokomunistyczne. Niestety Polska z tych rad nie skorzystała.

             Marksizm błędnie krytykował alienację człowieka ograniczając się tylko do kwestii materialistycznych a jego tezy wiodły do zabijania inicjatywy. Niemniej na Zachodzie istnieje alienacja zarówno w sferze pracy ( gdy jedynym kryterium staje się maksymalizacja zysku i zjawia się bezwzględna rywalizacja zaś człowiek traktowany jest przedmiotowo) jak i w sferze konsumpcji, gdy mamy uwikłanie w sieć powierzchownej satysfakcji.

Człowiek staje się sobą poprzez wolny dar z siebie samego, tymczasem na Zachodzie ludzie zaspokajają często partykularne i drugorzędne potrzeby w sposób wyrafinowany będąc głusi na potrzeby podstawowe i autentyczne. Tacy ludzie nie mogą być wolni. Do tego mass media natarczywie i w sposób zorganizowany narzucają mody i opinie bez możliwości krytycznej analizy ich przesłanek. A zatem czy klęska komunizmu to triumf kapitalizmu?

( W tym momencie następuje wywód, jaki przytoczyłem długim cytatem w odcinku nr 1)

Człowiek jest podmiotem praw jako widzialny obraz Boga. Tego  nikt nie może  naruszać - także żadna większość.

W totalizmie niszczone są wszystkie prawa różnych grup i zostaje tylko wola rządzących. Demokracja jest pożądana, ale trzeba pilnować, aby nie powstały wąskie grupy kierownicze poza kontrolą. Poza tym o prawdzie  nie może decydować większość ani zmienna równowaga sił. Demokracja bez wartości to jawny lub ukryty totalizm.

Prawda chrześcijańska nie oznacza fundamentalizmu lub fanatyzmu narzucającego coś siłą. Nie jest to jakaś  sztywna ideologia tylko apelowanie o o poszanowanie godności. Dobrze, że demokracja stopniowo rozszerza się na świecie, ale konieczne jest poszanowanie następujących praw  człowieka:

                               1) Prawo do życia od poczęcia w zjednoczonej rodzinie i zdrowym moralnie środowisku

                               2) Prawo do rozwijania inteligencji i wolności w poszukiwaniu prawdy

                               3) Prawo do pracy i utrzymania się

                                4) Prawo do swobodnego założenia rodziny, przyjęcia i wychowania dzieci

Niestety także w demokracji nie zawsze prawa te są przestrzegane. Chodzi nie tylko o aborcję, ale także utratę  możliwości podejmowania decyzji zgodnie ze wspólnym dobrem i moralnością. Decyzje bywają bowiem podejmowane pod kątem siły wyborczej lub interesów finansowych grup ( lobbies). Ludność wtedy czuje się zniechęcona i zanika obywatelskość. Trudno wtedy pogodzić cele indywidualne ze wspólnymi a cele indywidualne nie dają w sumie celu wspólnego, bo nie są oparte o sprawiedliwą hierarchię wartości. Kościół nie proponuje konkretnych rozwiązań instytucjonalnych, ale dba o przestrzeganie zasad podstawowych.

Działalność gospodarcza musi mieć gwarancje własności i wolności. Są one łamane przez korupcję, spekulacje, działania nielegalne. Państwo nie może sztywno i przymusowo narzucać pełnego zatrudnienia, ale powinno sterować bodźcami je pobudzającymi i zapewniać pomoc w czasie kryzysu. Powinno też przeciwdziałać monopolom. W sytuacjach wyjątkowych na pewien czas Państwo winno spełniać funkcje zastępcze, gdy przedsiębiorstwa, zrzeszenia itd. nie dają sobie rady. Tak było na Zachodzie w " państwie dobrobytu" gdzie zaradzono ubóstwu i brakom  niegodnym człowieka). Jednak naruszono przy tej okazji zasadę pomocniczości na rzecz omnipotencji Państwa i pojawiła się logika biurokratyczna. Tymczasem potrzebującym tj. emigrantom, chorym, starym, uchodźcom, narkomanom mogą pomóc zwłaszcza ci, co są blisko i dają więcej niż same pieniądze. Kościół popiera wolontariat na rzecz upośledzonych i zwraca uwagę, żeby ich nie upokarzać.

W rodzinie winna obowiązywać solidarność między małżonkami i między pokoleniami a Państwo winno rodzinę wspierać i dbać, aby nie oddzielano ludzi starych od rodzin.

Jednostka często dusi się między Państwem a rynkiem. Tymczasem i Państwo i rynek mają służyć człowiekowi a nie odwrotnie.

Młodzież kontestuje nieraz dziedzictwo, ale taka weryfikacja jest potrzebna, bo dostosowuje to dziedzictwo do nowych czasów. Dlatego kultury nie powinno się zamykać i petryfikować.

Kościół przeciwstawia się widzeniu człowieka w masie, ale w kolejnych krokach jesteśmy odpowiedzialni za całą ludzkość, zaś skutki wojen rozszerzają sie teraz daleko. U ich korzeni tkwią - niesprawiedliwość,nędza, wyzysk i rozpacz. Ubodzy ( jednostki i narody) muszą  mieć realne warunki do pracy. Bogatsi powinni się podzielić z biedniejszymi, choćby przez ograniczenie marnotrawstwa.

Nauka społeczna Kościoła objawia człowieka samemu sobie i mieści się w chrześcijańskiej antropologii. Kieruje się ona zarówno przeciw ateizmowi jak i permisywizmowi i konsumizmowi czyli egoizmowi.

Pragnę, aby ją realizowano i upowszechniano zwłaszcza w krajach postkomunistycznych. Krajom zachodnim grozi to, że po zwycięstwie nad komunizmem zaniechają udoskonalania swego systemu.

Kraje III świata pozostają w sytuacji dramatycznej i pogarszającej się z dnia na dzień. a przypominam słowa Chrystusa, że wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnie uczyniliście.

Kościół, aby być wiarygodnym, musi działać też przeciw nędzy sam, bo ubóstwo może w różnych miejscach przybierać gigantyczne formy. Także ubóstwo kulturowe i religijne.

Świat wytwarza dobra w nadniarze a tymczasem całe narody są wykluczone z korzystania z nich. Muszą zatem zmienić się style życia,modele produkcji i konsumpcji, struktury władzy - nie poprzez ich zniszczenie ale twórczy rozwój. Muszą powstać organy koordynacji międzynarodowej, zwłaszcza na rzecz obszarów  zaniedbanych. Chrześcijańska nauka społeczna ma charakter interdyscyplinarny i jednocześnie praktyczny a w pewnej mierze także doświadczalny wkładając chrześcijańskiego ducha w konkretnie istniejące społecznie historyczne formy.  " Centessimus Annus" kieruje się nie tylko do katolików, podobnie jak " Rerum Nowarum" czy Jana 23 posłanie o pokoju. Liberalizm i marksizm odrzucają współpracę wolnych ludzi. Tymczasem już coraz więcej ludzi wie, że potrzeba jest etyki, religii i zmiany mentalności. Encyklika " Solicitudo rei Socialis" ( Jana Pawła II - przypis MM) kierowała się także do niewierzących i obecna też się do nich kieruje. Oczywiście dotyczy ona też wszystkich religii a wśród świeckich zwłaszcza grup kierowniczych .

Chrystus prowadzi człowieka nawet wtedy, gdy ten nie zdaje zobie z tego sprawy.

                                   1 Maja 1991 w dzień św. Józefa rzemieślnika

  Pisałem już kilka razy o ogromnym kontraście tej Encykliki w stosunku do rzeczywistości, jaką nam zaaplikowano.

Po opracowaniu całości przyszła do mnie i taka myśl, że tego rodzaju tekst mógłby być wygłoszony w Porto Allegre na światowym corocznym zgromadzeniu alterglobalistów i bardzo by tam pasował.

I tą zaskakującą konkluzją kończę. Zdaję sobie sprawę, że wymęczyłem czytelników tak długą, wieloodcinkową relacją. Niemniej uważam, ze ten dokument papieski wart jest każdego wysiłku.

                                     Anarchanioł -- A - Ja - To - Lach

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31