Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
68 postów 70 komentarzy

Anarchanioł

Anarchanioł - Metakomentarz społeczno-poetycko- humorystyczny !

Zaproszenie na lato

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

wakacje w nadmorskim uroczysku z dala od tłoku i hałasu na pustych prawie plażach, wśród dzikich wydm i czystego lasu pełnego ptaków, z wieczornymi pogwarkami z Anarcha-niołem

 

Gdzieś tam między sławnymi Dębkami a tłumną Łebą leży wioska tak ukryta, że do niedawna nie było jej w ogóle na mapach. Zaznaczano tam tylko latarnię morską Stilo. Zaczęto ją zauważać dopiero wtedy, gdy powstała wyśmienita restauracja „ Ewa zaprasza”, ale nadal tłumów   nie ma i nie było. Powód jest taki, iż samochodem nie dojeżdża się do samej plaży i prawie dwa kilometry trza do niej dojść albo dojechać usłużną bryczką czy też rowerem.
Dzięki temu sosnowy las jest czysty i piękny i ptaki gromadnie wznoszą się tam oraz na łąkach, a w okolicy bez przeszkód lęgną się grzyby i jagody.
Miejscowość nazywa się Sasino i ma sporo przysiołków z domami letniskowymi, lecz jest z nimi tak, iż właściciele z miasta z reguły krzątają się wokół zagrody, boć zawsze jest coś do naprawienia i dlatego w plenerze jest cicho i spokojnie a natura góruje swobodnie nad cywilizacją.
Kilka kilometrów dalej jest płytkie jezioro z windsurfingiem a jeszcze trochę dalej czarowne jeziorko w głebokim, grzybnym lesie.
Wieczorem idąc spacerem po plaży w stronę zachodzącego słońca dochodzimy do starego wraku statku, który utknął u brzegu. Możemy doń dopłynąć wpław i odwiedzić stacjonujące tam ptactwo.
W jednym ze starych, ustronnych przysiołków znajduje się leciwy dom Anarchanioła a obok stoi domek mniejszy, murowany z własną zieloną izbą. Na dole jest 30 m/2 a u góry po marynarskich schodkach, po których uwielbiają się wspinać dzieci, wchodzimy na do 20 m/2 sypialni. Jest łazieneczka z brodzikiem oraz część kuchenna z wyposażeniem. Oczywiście w domku mamy też ciepłą wodę. Mieści się tam co najmniej 5 dorosłych osób a z dziećmi to pewnie więcej.
Wychodząc na dwór możemy czynić to nawet nago, bowiem topografia i zieleń na to pozwalają. Warunki sąsiedztwa czynią jednakowoż domek absolutnie bezpiecznym.
 
Zima pewnie do lipca się skończy. Zapraszam więc do mego czarownego siedliska a jestem tam już 25 lat, więc miejsce narosło wieloma anegdotami, opowiastkami a nawet minilegendami. Są tam jeszcze inne atrakcje, ale o tym potem

Jest jasne, że dla uczestników Nowego Ekranu warunki przedstawię szczególnie atrakcyjne.

KOMENTARZE

  • Byłam w Stilo!!!
    I szukałam kwater i nie było! A "trochę obok" jest jeszcze bardziej ustronna miejscowość (w tej chwili nie pomnę nazwy, musiałabym rzucić okiem na mapę i to na tę jedną mapę w małej podziałce), która zauroczyła mnie jeszcze bardziej!
    O, że ja teraz nie mam możliwości ani pretekstu pojechania nad morze!!!!!
    W zimie (tj. od października do maja - hihi) przyjmujesz?! Jednego tylko nie kojarzę w Stilo/Sasinie - brakło mi tam rybaków - występuje tam gdzieś ten gatunek "zagrożony wyginięciem";)? Bo ja tam lubiłam zaopatrywac się u nich (w domach, nie w porcie) w ryby - takie już częściowo przyrządzone - PYYYYCHA!
    Pozdrawiam
  • @bez kropki
    Ta ustronna jeszcze bardziej to chyba Dymnica ( gdzie za Wilusia była huta szkła) albo Ulinia, gdzie stoi w morzu wrak. Z drugiej strony Sasina jest Słajszewo, skąd można jeździć "indiańskim" wozem od razu ze wsi nad morze. na wysokości Słajszewa plaża jest najszersza i zawsze " śpiewająca"
    Jeździmy tam rowerami po twardej, szutrowej drodze, niesamowicie malowniczej, jakieś 5 km.
    W zimie mogę przyjąć, bo mam kominek z płaszczem wodnym plus kaloryfery, ale wtedy do domu dużego, przedwojennego, urządzonego skromnie lecz klimatycznie. To jednak dopiero od zimy 2012/2013, bo w przyszłym roku dopiero przechodzę na emeryturę. No, ale może pracy zarobkowej w tym roku będzie tak mało, że da się pobyć i teraz, bo ponoć, jak słyszę, Majowie przewidują na następny rok jakieś niespodzianki a może i Czerwcowie jakiś numer wytną.
    Odezwij się jesienią.
    Pozdrawiam Anarchanioł
  • @bez kropki
    Aha - rybacy są ale jeziorni. Łowią na jeziorze sarbskim - jakieś 7 km w stronę Łeby. Więcej rybaków było zawsze w samej Łebie i czasem zapuszczali się tam amatorzy z Sasina, aby coś złowić na wędkę w morzu.
    Rybaków, jak wiesz, wypłoszyła UE - niezupełnie z sensem, ale myślę , że w Łebie nie wszyscy wyginęli a to tylko jakieś 17 km szosą a plażą pewnie nie więcej niż 10. Pustą plaża. Anarchanioł

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31